wtorek, 10 kwietnia 2012

sunny

Cudowny, słoneczny dzionek. Nie można było nie skorzystać z tejże okazji, dlatego też wybrałyśmy się na zdjęcia. Dzisiejsze stylizacje są zarówno miejskie jak i bardziej dziewczęce, i wiosenne już na szczęście! Delikatna elegancja połączona z wiosenną świeżością, to coś, co uwielbiamy i praktykujemy. Pomimo tego, iż ostatnio pogoda nam nie dopisywała, ja i Karolina już poczułyśmy kwiecień, który faktycznie lubi przeplatać:) Niemniej jednak czekamy na te +20 stopni!
Jutro powrót do szkoły, oj będzie ciężko. Łączmy się zatem w bólu i cierpieniu. Oby chociaż pogoda nam dopisała, jedyny plus tych trzech dni z niecierpliwością odliczanych do weekendu:)
Pozdrawiamy, love!
Karolina i Marysia:)





sobota, 7 kwietnia 2012

rodzinnie

Żegnając nudny Płońsk, przywitałam jeszcze bardziej nudny Sierpc. Nudząc się w przerwach podczas nieustannego spożywania posiłków stoczyłam bitwę z Zuzą. Kilka zadrapań, siniaków oczywiście na mojej twarzy, rękach, nogach i pozostałych częściach ciała. Uwierzcie tak mała istota, a potrafi wiele zdziałać. By the way, kocham rodzinne spotkania, atmosferę jaka wtedy panuje, przytulasy, całusy i inne drobne rzeczy, ale jakże miłe i pozostające w pamięci na długi czas.


piątek, 6 kwietnia 2012

springtime

Dziś, w przedświątecznym galimatiasie przechadzałyśmy się po naszym jakże uroczym i fantastycznym mieście w poszukiwaniu różnorodnych składników, potrzebnych oczywiście Karolinie, bo to ona jest mistrzem kuchni. Ja upiekłam tylko babeczki, które nie wyszły - właściwie to nic nowego ani nadzwyczajnego. Wolę chyba patrzeć na jedzenie bądź delektować się nim dopiero wtedy jak już pięknie wygląda na stole, taki jest chyba mój udział w tych wszystkich przygotowaniach.
Korzystając z okazji, chciałam życzyć wszystkim ciepłych (oby!), pogodnych, wesołych, rodzinnych Świąt Wielkiej Nocy. Smacznego i kolorowego jajeczka oraz mokrego dyngusa, coby tradycji stało się zadość!






A teraz, żeby na dobranoc było smacznie, miło i przyjemnie


poniedziałek, 2 kwietnia 2012

bad april

Dziś, mam taką nadzieję, oficjalnie już rozpoczynamy wraz z Karoliną prowadzenie owego bloga. Musimy jeszcze go dopracować, niebawem, czekając na uprzejmość naszej kochanej Ady, pojawią się piękne zdjęcia:) Wszechobecna nuda i chęć zrobienia czegoś innego w naszym życiu to właściwie główne przyczyny utworzenia tej strony. Na sam początek zdjęcia robocze aby sprawdzić czy w ogóle jest jakikolwiek sens, żeby się tu udzielać.
+Zobaczcie jakie piękne kołnierzyki tworzy Karolina!


TEN JEST MÓJ!! DZIĘKUJĘ KAROLINKO:*